Firma usługowa, ok. 20 osób
Ponad połowa kartotek klientów wisiała na jednym koncie
7–14 h miesięcznie mniej na samym pytaniu, co się dzieje w sprawie
Problem
Sprawy w jednym programie, faktury w drugim, terminy w arkuszu, ustalenia w skrzynkach osób prowadzących. Żadne z tych miejsc nie miało całości i każde miało trochę, więc odpowiedź na pytanie „co się dzieje w tej sprawie” wymagała odszukania konkretnej osoby. Ludzie prowadzący po 100 i 200 spraw nie mogli poprawić w kartotece nawet literówki, a w 8 na 10 kartotek brakowało danych podstawowych, czyli tego, bez czego nie da się wystawić dokumentu.
Co zbudowaliśmy
Zbudowaliśmy jeden rejestr spraw, klientów, dokumentów i zadań, z uprawnieniami rozdzielonymi na dwie osie: kto widzi i kto może edytować. Do tego automatyczne powiadomienia o zdarzeniach w sprawie oraz miejsce, w którym zespół zgłasza usprawnienia i widzi, co się z nimi dzieje. Migracja objęła całą dotychczasową bazę jednym przebiegiem, razem z porządkowaniem kont i łączeniem duplikatów.
| Przed | Po | |
|---|---|---|
| Miejsca, w których żyła sprawa | 2 programy, arkusze i skrzynki | 1 rejestr |
| Sprawy i kartoteki w jednym miejscu | rozdzielone między systemy | blisko 2 tys. spraw i 1,9 tys. kartotek |
| Sprawdzenie statusu | pytanie do drugiej osoby, 5–10 min dla dwóch osób | zajrzenie do rejestru albo powiadomienie |
| Informowanie o zdarzeniach | obchód po biurze i pytania na czacie | 25 rodzajów automatycznych powiadomień |